Pedagog Szkolny

Szanowni Państwo,

obecna sytuacja w kraju jest wyjątkowo trudna dla wielu z nas, zarówno dzieci i ich rodziców oraz nauczycieli.  Wciągu jednego dnia zmieniło się nasze życie. Ograniczono nam możliwość kontaktu z bliskimi i przyjaciółmi, robienia zakupów oraz wiele innych czynności dnia codziennego. Tym sytuacjom  towarzyszą przeróżne emocje,  czasem wyjątkowo trudne. W związku z tym Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Wadowicach  rozszerza dostępność mailowego i telefonicznego  kontaktu zaufania w ramach pomocy psychologicznej,  zarówno dla uczniów, rodziców i nauczycieli – pod adresem niejestessam20@gmail.com , tel. 512618605,  gdzie specjaliści udzielą  fachowej porady (patrz załącznik). Proszę o umieszczenie w/w informacji na stronie internetowej waszej placówki lub udostępnienie w innej formie. Na stronie internetowej naszej Poradni podane są dane kontaktowe, pod którymi dyżurują nasi specjaliści do dyspozycji dzieci z naszego terenu i ich rodziców. Służą radą i bieżącymi konsultacjami w następujących  w godzinach zamieszczonych poniżej od poniedziałku do piątku, natomiast Dyrektor Poradni od  9.00 do 17.00.

Z życzeniami  zdrowia i wytrwałości Natalia Rykowska,

Dyrektor Poradni PP w Wadowicach.

 

KILKA SŁÓW DO RODZICÓW 

Drodzy Rodzice dobrze wiecie, że bycie rodzicem to sztuka przez wielkie „S” ale i najlepszym rodzicom zdarza się miewać gorsze momenty szczególnie teraz, gdy zostaliśmy zamknięci w domach z naszymi pociechami na długie tygodnie.

Dlatego polecam artykuł pani  Marii Tuchowskiej nauczyciela        dyplomowanego ,  polonistki  i teologa.

Posiada ona wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu.

Czy jestem złym rodzicem?

 

Profesorem zostać trudno, ale łatwo nim być. Z rodzicami jest dokładnie odwrotnie – to słowa, które pobrzmiewają w mojej głowie od czasu, gdy na jednym z portali społecznościowych natknęłam się na wątek dotyczący wzbierającej wśród rodziców niechęci do własnych dzieci. Znasz to uczucie? Czy to oznacza, że jestem złym rodzicem?

Wyobrażenia a rzeczywistość

Kolejny tydzień pozostajemy w domach, w gronie tych samych osób. To, co do niedawna wydawało się upragnioną rzeczywistością (czas dla siebie, swoich dzieci, wspólne zabawy, niekończące się rozmowy itd.), okazuje się z każdym dniem coraz trudniejszym wyzwaniem, tym mocniej obciążającym, że niemożliwym do zaplanowania. Nie wiemy, jak długo będzie trwała ta sytuacja. Frustrację pogłębia nieustanny lęk, nie tylko przed zachorowaniem, ale także poczuciem odpowiedzialności, że moja choroba może stać się dramatem dla innych osób – dzieci, współmałżonka, dziadków, sąsiadów, osób, którym pomagałam…

Albert Einstein powiedział kiedyś: Nasze życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń. Jest tylko zupełnie inne. A gdyby spróbować spojrzeć z takiej perspektywy? Bez względu na to, w jakim jesteśmy miejscu naszego życia osobistego, zawodowego czy rodzinnego, to w wyobrażeniach nie braliśmy pod uwagę tak niecodziennych okoliczności, jakie teraz przeżywamy. Patrząc głębiej, wiele aspektów naszego życia sprzed epidemii wygląda inaczej niż w wyobrażeniach. Zestawimy oczekiwania sprzed kilku, kilkunastu lat: Kim jestem osobiście? Jak wygląda moje życie zawodowe? Jakie były moje wyobrażenia o rodzinie, dzieciach? Pewnie niewiele się zgadza. Myślę, że to właśnie jest w życiu najpiękniejsze. Żyjemy tu i teraz. Z tym dodatkowym czasem możemy zrobić wiele: można go wykorzystać do rozwoju osobistego i swoich bliskich (w różnych aspektach), można go zmarnować, przeżywając rozczarowania w związku ze zrujnowaniem naszych planów. Ani my, ani nasze życie nie jest takie, jak w marzeniach, ale nie jest gorsze czy lepsze, jest tylko zupełnie inne. A co jest pewne? Łączy nas miłość i przywiązanie, nawet jeśli nie zawsze mamy dużo cierpliwości, jeśli irytacja bywa silniejsza, nie lubimy swoich zachowań, to przecież ciągle jesteśmy tymi samymi kochającymi się ludźmi.

Co utrudnia bycie tu i teraz

Codzienne i nieustanne przebywanie w małej przestrzeni (nawet jeśli jest to dom z ogródkiem), wykonywanie podobnych czynności, walka o możliwość skupienia się przy klawiaturze (bo praca i nauka zdalna), dbanie o dobrostan swoich bliskich i swój, troski i lęki z każdym dniem większe, to rzeczywistość wielu rodziców. Można przynajmniej częściowo zmienić ją na łatwiejszą do przetrwania, unikając kilku błędów, które wpędzają nas we frustrację.

  1. Zamartwianie się
    Koncentracja na lęku przed tym, czego nie znam, nie potrafię przewidzieć, a więc i nie jestem w stanie się na tę rzeczywistość przygotować. To powoduje, że wysiłek, jaki wkładam w pracę i zajmowanie się wszystkimi sprawami domowymi czy rodzinnymi, jest niewspółmierny do efektów. Rodzina widzi mój niepokój, który udziela się domownikom i nakręca spiralę frustracji. Podobnie z pracą. Większość rodziców, którzy podjęli pracę zdalną, nie ma doświadczeń w tym zakresie. Piętrzą się trudności, a jeśli do tych kłopotów dołoży się nieustanne zamartwianie się, że nie pracuję tak wydajnie jak wcześniej, to wydłużam czas pracy, aby wynik był bardziej satysfakcjonujący dla mnie. Efekt? Nie mam czasu dla samego siebie, dzieci i innych członków rodziny. Tym sposobem ponownie się zamartwiasz… I tworzy się błędne koło. Może warto skoncentrować się na tu i teraz, ustalmy wspólnie z rodziną plan na kolejny dzień i przetrwajmy to razem. Oddzielenie tego, na co nie masz wpływu od tego, co możesz zmienić, bardzo pomaga w skupianiu się na zadaniach i chroni (przynajmniej częściowo) przed zbytnim zamartwianiem się. 
  2. Dążenie do osiągnięć za wszelką cenę
    Taka postawa powoduje, że odpoczynek i zajęcie się sobą traktowane są jak marnowanie czasu. A rzeczywistość pokazuje, że jeśli nie odpoczywamy i nie dbamy o swoje dobre samopoczucie, nasza wydajność w pracy spada, psują się także relacje z bliskimi. Paradoksalnie, dbając o siebie i odpoczywając, inwestujemy w jakość swojej pracy i relacji z innymi.
    To dotyczy także dzieci. Im większą presję wywieramy na dziecko, by osiągało świetne wyniki, tym większe staje się ryzyko utraty więzi i bliskości. Młody człowiek może odczuwać takie zachowania rodzica jako warunkowanie miłości sukcesami dziecka. Rozsądne stawianie wymagań, ale także dbanie o odpoczynek i dobre samopoczucie może wesprzeć nasze dzieci w dążeniu do osiągnięcia sukcesu na własną miarę i oczekiwania. 
  3. Perfekcjonizm
    Dążenie do bycia idealnym może zatruć życie nam i wszystkim wokół. Pracownik-perfekcjonista pracuje do całkowitego wyczerpania. Nieustannie wprowadza poprawki do wykonanego już zadania, nie tylko swojego, ale i innych osób, które według niego nie osiągnęły odpowiedniego efektu. Perfekcjonista-rodzic kontroluje swoje dziecko w tym, jak się uczy, jak wykonuje zadania, wymaga stałego poprawiania wyników, potrafi wręcz zadręczać rodzinę w dążeniu do doskonałości. Zapomina przy tym, że dzieci są odrębnymi bytami. Nie muszą być doskonałe we wszystkim, tak jak i my nie musimy być idealnym rodzicem i pracownikiem miesiąca. Jest wiele stopni dobrej pracy i świetnie wykonanego zadania. A błędy? Pokazują możliwość zmiany na lepsze, są trampoliną motywującą do zmian, nie popełniają ich jedynie ci, którzy nie pracują. 

Jakim więc rodzicem jestem?

Oto jest pytanie! Żeby na nie odpowiedzieć, trzeba postawić inne: Kto jest dla mnie najważniejszy na świecie? Dla kogo podejmuję wysiłki z myślą o przyszłości? Kto wyzwala we mnie pokłady czułości? Pewnie można te pytania mnożyć, ale zapewne odpowiedź na większość z nich brzmi: moje dziecko, chociaż dzisiaj doprowadziło mnie do furii swoim zachowaniem…

To moje dziecko, mimo że musiałam przerwać pracę, żeby rozstrzygnąć konflikt między rodzeństwem…

To moje dziecko, chociaż dzisiaj go nie cierpię, bo marzę o wytchnieniu w samotności, a ono ciągle czegoś chce…

To moje dziecko, niedoskonałe jak ja, niecierpliwe jak ja, zmęczone sytuacją jak ja, przestraszone tym, co się dzieje jak ja, sfrustrowane rzeczywistością, która nijak się ma do tej, która była dla nas codziennością…

Nie muszę być super rodzicem. Wystarczy, że jestem zwyczajny, codzienny, blisko przy dziecku, że bywam zmęczony, zniecierpliwiony, wkurzony… I mam do tego prawo, tak jak i ono je ma. A jeśli nachodzi mnie pokusa dywagowania, że nie cierpię swoich dzieci… No cóż, one pewnie też miewają takie momenty.

Może to najwyższy czas, by porozmawiać z nimi na ten temat?

UCZNIOWIE , JAK SKUTECZNIE UCZYĆ SIĘ W DOMU ?  OTO MOJE WSKAZÓWKI

Znaleźliśmy się w sytuacji, która od każdego z nas wymaga dyscypliny, mobilizacji, zmiany planów i trybu życia. Każdy z nas musi dostosować się do tej nowej i dziwnej rzeczywistości, abyśmy wkrótce mogli wrócić do szkoły, pracy, czy spokojnie spotkać się ze znajomymi . W związku z tym, chciałabym przedstawić Wam kilka rad, jak radzić sobie z motywacją do nauki w domu .

 

Oto kilka zasad, które zmotywują każdego:

1.Poszukajcie ważnych powodów do nauki!

Jeśli będziesz dokładnie wiedzieć po co i dlaczego się uczysz ,to pojmiesz też wartość nauki. Przedmioty, które teraz wydają ci się niepotrzebne, w szerszym ujęciu mogą wpłynąć np. na zaliczenie egzaminu. Zastanówcie się nad  korzyściami i płynącymi  z nauki!

2.Przygotujcie inspirujące miejsce do nauki!

Zbyt głośne lub nieuporządkowane miejsce do nauki może wpłynąć na jej jakość. Zadbajcie o to, by nic nie odciągało Was  podczas pracy nad zadaniami. Upewnijcie się, że wszystko, co jest Wam potrzebne ,macie pod ręką.

3.Stwórzcie sobie  system nagród!

Nagrody działają na nas motywująco. Gdy wyznaczysz sobie coś miłego za wykonanie określonego zadania, na pewno o wiele łatwiej podejmujesz próby. Nagroda powinna być adekwatna do zadania. Może być np. ulubiony  jogurt  za poprawnie napisaną  notatkę  z języka polskiego.

4.Uczcie się z innymi!

Współpraca z innymi, dzielenie się pomysłami, wspólne rozwiązywanie problemów wzmaga zainteresowanie nauką i poszerza zakres wiedzy. Dzielcie się pomysłami z kolegami i koleżankami i zadawajcie pytania nauczycielom, załóżcie grupę dyskusyjną.

5.Wprowadźcie poranną rutynę!

Rozpocznijcie poranek od czegoś inspirującego. To ,w jaki sposób rozpoczyna się poranek ,może zdecydować o całym dniu. Jeśli wstajesz późno i nie masz określonego celu, to twoje działania są chaotyczne i trudno ci będzie znaleźć odpowiednią motywację do nauki. Zaplanuj poranek tak, by chętniej rozpocząć czas nauki o ustalonej przez was wspólnie porze.

6.Stwórzcie własną mapę marzeń!

Mapa marzeń to nic innego jak kolaż inspirujących słów, haseł, rysunków, zdjęć, cytatów które wzbudzają motywację i pozwalają skupić się na celach  i                  zadaniach. Pobaw się i stwórz własną!

(taką pracę, kto chce może przesłać na mojego maila   bernadeta.ciapa@vp.pl)

 

Bernadeta Ciapa- pedagog szkolny

 

 

Informacje dla nauczycieli, uczniów i rodziców o kształceniu na odległość w szkole, z uwzględnieniem higieny pracy uczniów i nauczycieli oraz zasad bezpieczeństwa

Jeżeli dziecko ma uczyć się w domu, ważne jest zadbanie o odpowiednie warunki, czas i miejsce do nauki.

Należy postarać się, żeby dziecko odrabiało lekcje we własnym pokoju albo w takim pomieszczeniu,  gdzie może być samo, żeby miało spokój i mogło się skupić.

  • Miejsce pracy dziecka ma duże znaczenie, gdyż jest istotnym warunkiem efektywnej nauki. Warto zadbać o wygodną pozycję przy biurku, systematyczne wietrzenie pokoju oraz ograniczyć dostęp do takich „rozpraszaczy”, jak telewizor czy telefon. Jeżeli nauka odbywa się z wykorzystaniem komputera, powinniśmy zadbać o to, żeby dziecko mogło z niego skorzystać (ustalić czas dla każdego dziecka). W przypadku, gdy w domu uczy się więcej dzieci dobrze jest wprowadzić zasadę, że wszystkie dzieci uczą się w tym samym czasie. Zapobiegnie to pojawieniu się u dziecka poczuciu niesprawiedliwości i niechęci do nauki, związanej z tym, że ono musi się uczyć, a brat, czy siostra bawią się, grają na komputerze lub oglądają TV. Trzeba także pamiętać, że dzieci mają wyrobione już pewne nawyki związane z chodzeniem do szkoły i nauką, co warto wziąć pod uwagę planując czas na naukę, czyli porę dnia.
  • Aby pomóc dziecku zorganizować się w nowej rzeczywistości, tj. nauce w domu, warto także ustalić z dzieckiem określony porządek nauki poszczególnych przedmiotów (to jak plan lekcji w szkole). Dobrze jest ustalić wspólnie z dzieckiem od czego zacznie, w czym może potrzebować pomocy. Nie wolno także zbyt długo koncentrować się na jednym temacie, czy przedmiocie. Urozmaicanie nauki pomoże uniknąć znudzenia. Oczywiście jak zawsze w przypadku nauki ważne jest zadbanie o odpowiednią ilość przerw, dietę i ruch (w związku z koniecznością pozostawania w domu może to być pomoc przy domowych obowiązkach, zabawa z rodzeństwem, gimnastyka). Dziecko powinno też czasem wyjść na spacer, a jeżeli jest to niemożliwe chociaż na balkon.
  • Nauka w domu niesie ze sobą też pewne ryzyko, odruchowo możemy chcieć coś do dziecka powiedzieć, spytać, poprosić o pomoc. Ważne, żeby nie przerywać nauki, np. nie wołać do telefonu… W czasie, kiedy dzieci nie mogą wyjść z domu, żeby spotkać się z kolegami, dobrą motywacją do sprawnego poradzenia sobie z zaplanowaną na dany dzień nauką, jest perspektywa „spotkania” się z rówieśnikami po zakończeniu nauki na mediach społecznościowych, pogrania online w grę komputerową. Trzeba pamiętać, że kontakty z rówieśnikami są ważną potrzebą rozwojową dzieci. Rodzice powinni także dawać dzieciom do zrozumienia, że nauka jest ważna, interesować się tym, co robią. Jeżeli mamy taką możliwość można wspólnie z dzieckiem obejrzeć zaproponowany przez nauczyciela film, wybrać się na wirtualną wycieczkę np. do muzeum, obejrzeć i zrobić zaproponowany przez nauczyciela eksperyment z chemii czy fizyki, czy też film. Ważne, żeby pobudzać w dzieciach ciekawość poznawczą i pokazywać, że to co robią jest ważne dla rodzica. W dobie zasobów internetu i dostępu do ciekawych propozycji, możemy sprawić, że nauka w domu nie będzie tylko przykrym obowiązkiem.
  • Nauka w domu daje też możliwości inne niż szkoła, np. czytania tematu czy książki w ulubionej pozycji i miejscu, np. na kanapie. Warto dzieciom na to pozwolić, aby nie musiały siedzieć tylko przy biurku. Dzieci, podobnie jak dorośli, lubią być ekspertami w tym co robią, zabawa w szkołę i uczenie młodszego rodzeństwa może być dobrym sposobem na naukę i przy okazji dobrą zabawą (szczególnie w przypadku młodszych dzieci). Ważne jest też to, jak spędzamy czas i co robimy z dziećmi, oprócz nauki. Warto znaleźć czas na rozmowę, wspólne obejrzenie filmu, zagranie w ulubioną grę planszową, czy upieczenie ciasta…
  • Przymusowy pobyt dziecka w domu nie może kojarzyć się tylko z nauką.

                            Jak zadbać o bezpieczeństwo dzieci w sieci

W związku z działaniami rządu, które mają zapobiec szybkiemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce, zajęcia w szkołach zostały zawieszone. W tym czasie szkoła będzie prowadzić lekcje korzystając z technik kształcenia na odległość. Ważne jest, aby zadbać o higienę naszych dzieci i ich bezpieczeństwo w sieci. Pamiętajmy o zachowaniu zasad bezpieczeństwa w sieci. Uczniowie powinni korzystać z materiałów zalecanych przez nauczyciela.

Jeśli będzie potrzeba logowania się na jakąś platformę, uczniowie dostaną wyraźne polecenie nauczyciela.

Prosimy Was o nadzorowanie pracy dziecka w Internecie. 

Drogi Rodzicu   !                                                                                                                           

• ustal z dzieckiem zasady korzystania z mediów elektronicznych; uzgodnij maksymalny dzienny czas, jaki dziecko może poświęcić na korzystanie z mediów elektronicznych, czas jednorazowej sesji i porę dnia na to przeznaczoną;

• ustal z dzieckiem, z jakich serwisów może korzystać, dbaj, aby dziecko korzystało ze stron odpowiednich do jego wieku                                                                       • wykorzystaj oprogramowanie filtrujące i programy kontroli rodzicielskiej, pamiętaj jednak, że dzieci w wieku wczesnoszkolnym powinny korzystać z sieci pod okiem rodziców. Na domowym komputerze powinien być zainstalowany program antywirusowy;

• zwróć uwagę, na jakie strony zagląda dziecko, odrabiając prace domowe oraz w jaki sposób je wykorzystuje, przypomnij dziecku, że Internet to skarbnica wiedzy, ale nie wszystkie informacje w nim zamieszczane są prawdziwe;

• uczul dziecko, aby w sieci nie podawało swoich danych osobowych, numeru telefonu, adresu zamieszkania, haseł, nie udostępniało swoich zdjęć oraz zdjęć innych osób;

• przestrzeż swoje dziecko, iż osoby w Internecie nie zawsze mogą być tymi, za które się podają;                                                                                                                    • uczul dziecko, aby nie klikało w nieznane linki i załączniki z e-maili;

• uczul także, aby nie otwierało e-maili z nieznanych źródeł, itp.;

• sprawdzaj, czy strona, na którą się loguje Twoje dziecko ma zabezpieczenie SSL;

• przypomnij dziecku, aby uważnie pobierało pliki z sieci;

• ustal, iż samodzielnie, bez Twojej zgody, dziecko nie może robić zakupów w Internecie.

Pamiętajmy!

Nadmierne korzystanie z mediów elektronicznych przez dzieci i młodzież może mieć negatywny wpływ na ich zdrowie, dlatego ważne jest zadbanie o dobrze zorganizowane stanowisko komputerowe dziecka.

Zadbajmy też o jego ruch i aktywne spędzanie czasu.